Res Publica - kwiecień 1996

 

Idee w Rosji

Słownik encyklopedyczny

 

Kalendarz

Do 1492 roku początek roku liczono na Rusi od 1 marca (w ogóle uważano wówczas, że pierwszym dniem od stworzenia świata był właśnie 1 marca i dzień piątkowy, co pozwalało ułożyć ówczesny kalendarz wieczysty, tzw. wruceleto, według którego wyliczano niedziele i dni tygodnia dla każdej daty). W roku 1492 początek roku został dopasowany do bizantyjskiego i przeniesiony na 1 września z zachowaniem poprzedniej rachuby od początku świata. Dwa stulecia później, w 1699 roku, Rosja obchodziła Nowy Rok dwukrotnie: 1 września jako 7208 i, na mocy osobistego ukazu Piotra I, 1 stycznia jako 1700 od narodzenia Chrystusa, ale według kalendarza juliańskiego. W wieku XIX kilka razy podnoszono kwestię przejścia Rosji na powszechny w Europie system gregoriański, jednakże bezskutecznie: system ten zbyt mocno kojarzono z katolicyzmem. Na ten - gregoriański - system przeszła Rosja dopiero 14 lutego 1918 roku (podpisany przez Lenina i ogłoszony 25 stycznia 1918 roku Dekret o wprowadzeniu w Republice Rosyjskiej kalendarza zachodnioeuropejskiego). Zarówno kalendarzowa reforma Piotra I, jak i reforma radziecka mocno zideologizowały te dwie rachuby. O ile pierwsza (juliańska) odczytywana była jako chrześcijańska, ale nie katolicka i - wbrew intencjom Piotra I - nie prozachodnia (większość krajów Europy przeszła na kalendarz gregoriański już w latach 1582-1587; kraje skandynawskie, protestanckie Niemcy i Wielka Brytania w latach 1700-1725), o tyle druga (gregoriańska) uchodziła za zachodnią, katolicką, nie "prawosławną" i - w warunkach radzieckich - ateistyczną. Rosyjska Cerkiew Prawosławna zachowuje styl juliański. On też (potocznie nazywany "starym stylem") często uważany jest za bardziej "prawidłowy", "rdzennie rosyjski", "narodowy", "ludowy", jakkolwiek w życiu praktycznym nie funkcjonuje i prawie nikt nie potrafi wyliczyć jego dat z powszechnie stosowanego gregoriańskiego.

Ta dwoistość kalendarzowa (swoisty dwuświat) łatwo się aktywizuje zarówno wobec historii (w postaci opozycji Rosja "przedrewolucyjna / radziecka", wzmacniając przez to wyobrażenie o dyskretności (nieciągłości) dziejów Rosji, jak i w płaszczyźnie otologicznej: świat (byt) wyraźniej niż przy zunifikowanym systemie kalendarzowym dzieli się na istotnościowy, autentyczny, właściwy, włączony do rocznego cyklu obrzędowego (ludowego i liturgicznego) i wyłączony z takiego cyklu, powierzchowny, rutynowy, "jałowy" (a w innym wymiarze - na sakralny i profaniczny). Tak, przykładowo, datując listy lub nawet utwory starym stylem w latach dwudziestych (jak i ignorując nową radziecką ortografię) i sami autorzy, i ich teksty niejako (samo)określali się jako przynależni do prawdziwego świata ("rosyjsko-chrześcijańskiego") i jako zdecydowanie "nieradzieccy". Co więcej, zmiana kalendarza w 1918 roku oraz praktyczna konieczność podwójnego datowania lub przeliczania dat wydarzeń wcześniejszych (zwłaszcza noszących miano owych dat) przyczyniły się do powstania sytuacji nieomal "mistycznych" (rozmaicie rzecz jasna interpretowanych). Tak się stało m.in. z inicjującą "nowy świat / nową erę ludzkości" datą (25 października / 7 listopada) i nazwą Rewolucji Październikowej, której rocznicę świętowano 7 listopada (według nowego stylu).

Jednakże całkowicie ateistyczny i bez reszty "radziecki" kalendarz wprowadzono w ZSRR dopiero w latach trzydziestych. Między rokiem 1929 a 1940 reformowano kalendarz trzykrotnie. Oprócz "konieczności produkcyjnych" stały za tymi kalendarzami inne jeszcze motywacje. Chodziło o to, by ostatecznie zerwać z przeszłością, pokonać czas i natychmiastowo znaleźć się w przyszłości. Chodziło też o zniesienie niedzieli (albowiem swym miejscem w tygodniu i swoją nazwą woskreseńje wiązała się z religijnym Zmartwychwstaniem), o zlikwidowanie w ogóle (jako zbytecznych) lub ustanowienie (zamiast "przestarzałych") nowych nazw dni tygodnia (typu "Marks", "Lenin", "Międzynarodówka Komunistyczna", "Industrializacja", "Komuna"), o ustanowienie nowych radzieckich świąt (NB świętowanie Nowego Roku z jego choinką było wtedy zakazane - ponownie zezwolono na nie w przeddzień 1 stycznia 1936), a także chodziło o ogłoszenie nowej rachuby czasu, nowej ery - jej pierwszym dniem i pierwszym rokiem miał być dzień 7 listopada 1917, tj. dzień i rok Rewolucji Październikowej.

Jeden z tych kalendarzy obowiązywał przez 8 miesięcy - od października 1929 do czerwca 1930 (tydzień liczył sobie 5 dni, w tym 4 robocze; ten właśnie kalendarz stał się tematem wiersza Charmsa z 1929 r. "I Zniszczenie"). Drugi, również o tygodniu pięciodniowym, obowiązywał do lipca 1931. Trzeci natomiast (miał on tydzień sześciodniowy) trwał prawie całe 9 lat - do 26 czerwca 1940, kiedy to znowu przywrócono tradycyjną długość tygodnia i tradycyjne nazwy dni.

 

Narodnost'

Podstawowa i zarazem najmniej konkretna kategoria myśli rosyjskiej. W 1833 roku minister oświaty S. Uwarow uznał ją za jeden z wyznaczników światopoglądu rosyjskiego i wpisał w "trójjedyną" formułę: "prawosławie, samodzierżawie, narodowość" (narodnost'). Jako kategoria estetyczno-ideologiczna znalazła też miejsce w "trójjedynej" formule socrealizmu: "idejnost', partijnost', narodnost' ". Z reguły określa "osobowość narodu" (rosyjskiego, sowieckiego). Jest archetypem nacjonalizmu rosyjskiego i sowieckiego.

W historii myśli rosyjskiej termin narodnost' odnajdujemy po raz pierwszy w liście P. Wiaziemskiego z Warszawy (1819) do A. Turgieniewa. W Polsce w owym czasie termin "narodowość" był już rozpowszechniony i oznaczał albo osobowość narodu-państwa (w duchu oświecenia), albo osobowość narodu-kultury (w duchu romantyzmu). Rosyjski termin narodnost' mógł prócz tego określać także osobowość narodu prostego (ludu) i być utożsamiany z pojęciem prostonarodnost' . W pierwszej połowie XIX wieku było to zjawisko rzadkie i wiązało się z uznaniem przez słowianofilów ludu rosyjskiego (chłopstwa) za najpełniejszego wyraziciela "ducha rosyjskiego", w odróżnieniu od "nierosyjskiej", zeuropeizowanej przez Piotra I, "oderwanej od gleby" inteligencji, która utraciwszy rodzimą narodowość nie mogła wyrażać i określać tego, co rosyjskie. Dla słowianofilów inteligencja rosyjska przestała być narodem rosyjskim, a pozostał nim tylko lud. K. Aksakow postawił nawet znak równości pomiędzy pojęciem naród i prostoj naród: "prosty naród (lud) jest po prostu narodem, lub narodem właściwym", gdyż "prosty naród jest podstawą całej budowli społecznej kraju".

Wśród okcydentalistów najbardziej zdecydowanym propagatorem idei narodowości był W. Bieliński. W 1846 roku pisał: "Tym, czym jest osobowość w stosunku do idei człowieka, narodowość jest w stosunku do idei ludzkości. Innymi słowy: narodowość tworzą osobowości ludzkości. Bez narodów ludzkość byłaby martwą i oderwaną spekulacją umysłową".

Rosyjska myśl pierwszej połowy XIX wieku nie rozstrzygnęła problemu narodowości. Co prawda w słowniku W. Dala (1863-1866) pojawiło się już hasło narodnost' (tłumaczone jako "całokształt cech i bytu odróżniających jeden naród od drugiego") obok haseł nacyonalnost' (objaśnione jako synonim terminu narodnost' !) i prostonarodnost' (ludowość), jednak objaśnienia te w żadnym razie nie oddają skomplikowanej sytuacji w stosowaniu tych pojęć w publicystyce i krytyce rosyjskiej owego okresu.

Przeciwko tendencji utożsamiania pojęć narodnost' i prostonarodnost' w latach sześćdziesiątych XIX wieku występował A. Milukow, F. Dostojewski, A. Grigoriew i wielu innych rusofilizujących myślicieli. Broniąc "narodowości" Puszkina Milukow dowodził, że narodnost' poety nie polega na jego popularności wśród mas ludowych. W tym samym czasie F. Dostojewski pytał: Dlaczego narodnost' ma być domeną narodu prostego (prostonarodnosti)? Czyż wraz z rozwojem narodu zanika jego narodnost"? Czyż my wykształceni nie jesteśmy już narodem rosyjskim? Natomiast w końcu wieku M. Strachow przekonywał, że narodnost' uzyskuje siłę przede wszystkim jako uzupełnienie idei państwa, że "najlepszym układem jest taki, w którym granice państwa odpowiadają granicom danego narodu", uważając oczywiście, iż Imperium Rosyjskie "odpowiada" granicom narodu rosyjskiego.

W drugiej połowie XIX wieku powoływanie się na narodnost' coraz częściej rozpatrywane było w myśli rosyjskiej jako symbol wstecznictwa. I jest to zrozumiałe, gdyż do tej kategorii odwoływali się przede wszystkim obrońcy wielkomocarstwowości. W romantyzmie walka o narodnost' odbierana była jako walka o niezależną, samoistną kulturę i element nacjonalistyczny rzadko był uwypuklany. Inaczej problem ten wyglądał w czasie, gdy pozytywizm zachodni odsunął kwestię narodu i narodowości na plan dalszy. W Rosji, posiadającej przecież niezależny byt państwowy, narodnost' coraz częściej zaczęła uzyskiwać cechy nacjonalizmu i szowinizmu.

Myśl radziecka w początkowym okresie swego rozwoju starała się wykluczyć narodnost' ze swych rozważań, ponieważ co najmniej trzy istotne elementy były w opozycji wobec tej kategorii: 1) tradycja demokratyczna, odrzucająca narodnost' jako postromantyczne wstecznictwo; 2) jej kompromitacja w programach partii czarnosecińców typu Pmwosławnoje bratstwo w bor'be za wieru prawosławnoju i russkuju narodnost'; 3) marksistowska tendencja do traktowania klasy jako naczelnej kategorii socjologicznej i w ślad za tym - uznanie nadrzędności klasy w stosunku do narodu (dosłowne rozumienie słów z Manifestu komunistycznego, iż "Robotnicy nie mają ojczyzny").

Rehabilitacja kategorii narodnost' była ściśle związana z rozkwitem światopoglądu określanego jako "socjalizm koszarowy". W 1934 roku XVII zjazd WKP(b) zadecydował, że walka klas w państwie radzieckim została zakończona. Konsekwencją tego stanowiska była stalinowska konstytucja (1936), w której miejsce proletariatu jako klasy przodującej zajął bezklasowy naród radziecki. W ślad za tym miejsce "wroga klasowego" zajął "wróg narodu", zaś w estetyce miejsce klasowości - kategoria narodnost'.

Przywrócenie tej kategorii estetyce pozwalało na rehabilitację przedrewolucyjnych twórców szlacheckiego pochodzenia, na poszukiwanie "korzeni" kultury radzieckiej w tradycjach klasycznej literatury rosyjskiej. W końcu lat trzydziestych narodnost' wraz z "ideowością" i "partyjnością" staje się podstawą socrealizmu. Od tego czasu wszelkie próby usunięcia jej z estetyki traktowane były jako zamach na całą ideologię radziecką.

Określenie, czym jest narodnost' w ideologii radzieckiej, jest niezwykle trudne ze względu na wielość i niejasność sądów. Zdaniem M. Lifszyca, artysta często "na przekór" pochodzeniu klasowemu i własnym poglądom jest wyrazicielem narodnosti. A. Fadiejew uznał narodnost' za naczelną kategorię estetyczną na tej zasadzie, iż wszyscy wielcy twórcy (Puszkin, Lew Tołstoj, Górki) "stworzeni zostali" przez narod. Dla G. Gukowskiego narodnost' to "pryncypialny demokratyzm", dla G. Pospiełowa to "obiektywna, ogólnonarodowa postępowość treści" w danej epoce historycznej. A. Mietczenko zaproponował nowy frazes, który zyskał sobie dużo większą popularność: "Najwyższym przejawem narodnosti jest partyjność" (dla niego jest to nowa narodnost') i tak dalej. Próby połączenia w jakiś sposób elementu klasowego z narodowym doprowadzają w końcu do kategorii bardzo bliskiej faszystowskiego volkisch.

Interpretacja narodnosti w okresie poststalinowskim nie uniknęła wpływu nacjonalizmu wielkomocarstwowego, zdecydowanie przeważał w niej element narodowy, a nie klasowy. W 1968 roku W. Czałmajew wysunął po raz kolejny problem narodnosti jako rosyjskości. Ideałem objawiła mu się "gleba" rosyjska, którą przeciwstawił "gnijącemu" mieszczańskiemu Zachodowi, "bezdusznej", "kosmopolitycznej" Ameryce etc. Oburzyło go przenikanie zachodniej kultury "mieszczańskiej" do współczesnej Rosji radzieckiej i wystąpił z apologetyką charakteru narodowego, "duszy" i tradycji rdzennie rosyjskich. Koncepcję Czałmajewa rozwinął inny "słowianofil" - Jurij Selezniew. Starł się on udowodnić, iż dziewiętnastowieczna literatura rosyjska stworzyła "nowy typ świadomości", wyróżniający kulturę rosyjską z całej tradycji europejskiej. Dla niego "rosyjskie Odrodzenie" rozpoczyna się w XIX wieku i podstawą jest tu narodnost', pełniąca w Rosji rolę tak ważną jak humanizm w zachodnioeuropejskim renesansie. Krytyk radziecki kontynuował tradycję słowianofilską, odróżniającą rosyjski kolektywizm od zachodnioeuropejskiego indywidualizmu. W XIX wieku w Rosji zwyciężyła, jego zdaniem, narodnost' (jako typ rosyjskiej samoświadomości) nad zachodnioeuropejskim, burżuazyjnym egocentrycznym humanizmem, zwyciężyła Gogolowska "Rosija-trojka" nad burżuazyjną świadomością "Napoleona-Cziczikowa".

Fakt, iż problem narodnosti zaistniał w tym samym czasie w ideologii faszystowskich Niemiec (volkisch) i w Rosji stalinowskiej, nie był przypadkowy. Totalitaryzm potrzebował "My", monolitowej masy, bez jakichkolwiek podziałów. Jednak o ile po wojnie estetyka zachodnia odrzuciła tę ostatecznie skompromitowaną kategorię lub traktowała ją jedynie jako mało znaczący element w sztuce (najczęściej jako "ludowość"), o tyle radziecka myśl oficjalna do końca chroniła narodnost' jako "alfę i omegę estetyki naszych czasów".

Pieriestrojka wiele tu nie zmieniła. Z punktu widzenia narodowego bolszewizmu w obronie narodnosti, "prawdziwie narodowej sztuki", "narodowego charakteru kultury" i "socjalistycznej ideologii i moralności" wystąpił P. Wychodcew. S. Załygin, mówiąc o "narodowości pisarza" i "prawdziwie narodowej literaturze", orzekł, iż sam "też jest narodem". Z nacjonalistycznego i antysemickiego punktu widzenia "papierek lakmusowy narodowości" postanowiła przyłożyć do twórczości B. Pasternaka, O. Mandelsztama i M. Cwietajewej T. Głuszkowa. "Cały problem zawiera się właśnie w narodowym aspekcie treści rosyjskiej, estetycznej teorii narodowości" - pisze ona, negując narodnost' twórczości "rosyjskojęzycznych" (czyli nie-Rosjan), według jej określenia, poetów.

Nie zrezygnowała z narodnosti również postradziecka myśl rosyjska. Wydawałoby się, że upadek komunizmu umożliwił Rosjanom skupienie uwagi na wyzwoleniu jednostki spod panowania kolektywu "My" (obszcziny, klasy, państwa, religii, narodu). Nic takiego w szerokim planie nie następuje i myśl rosyjska wciąż walczy o narodnost'.

"Przyszedł czas, by znowu zjednoczyć prawosławie i narodowość. Pomoże to w rozwiązaniu wielu ostrych problemów" - mówi duchowny A. Sałtykow, nie uświadamiając sobie, że w ten sposób znowu sprowadza "narodowość" do swego rodzaju "partyjności". W obronie narodnosti i przeciwko procesowi poddania Zachodowi państwa socjalistycznego" występuje J. Własow. W. Kuzniecow pisze o "narodnosti i abstraktnych czełowiekach". M. Łysienko twierdzi, że w odróżnieniu od samodzierżawia i prawosławia narodnost' pozostanie niezwykle ważnym składnikiem ideologii przyszłości, że współcześnie synonimem ideologicznego pojęcia narodowości może być tylko pojęcie wszechrosyjskości". Nie zmienił swej nazwy Gosudarstwiennyj akademiczeskij narodnyj orkiestr im. N. Osipowa, nie zauważając widocznie totalitarnego charakteru utożsamienia państwowości, akademickości, rosyjskości i narodowości. Rosyjscy obrońcy narodnosti w swoich programach wciąż bardziej cenią "My" narodowej samoświadomości niż wolne, godne "Ja".

 

Faszyzm rosyjski

Początków faszyzmu rosyjskiego można poszukiwać w hasłach głoszonych przez powstały w 1905 roku Związek Narodu Rosyjskiego i przez jego bojówki - "czarną sotnię". Ta mająca swych przedstawicieli w rosyjskiej Dumie partia winą za wszystkie problemy, z jakimi borykała się przedrewolucyjna Rosja, obarczała "obcych", inteligencję i przede wszystkim Żydów. Jej idea przewodnia - "Rosja dla Rosjan!" - cieszyła się poparciem cara i większości duchowieństwa prawosławnego. W. Puriszkiewicza (1870-1920), przywódcę Związku, określa się zwykle mianem pierwszego faszysty rosyjskiego. Po przejęciu władzy przez bolszewików rosyjski faszyzm, w dosłownym znaczeniu tego słowa, rozwijał się już tylko na emigracji.

W Niemczech pierwszy faszystowski Oddział Rosyjski powstał za pieniądze NSDAP w 1924 roku. Składał się z byłych "białych" żołnierzy rosyjskich i doskonalił swe umiejętności wraz z bojówkami SA. W 1933 roku, w kilka tygodni po objęciu urzędu kanclerza przez Hitlera, grupa emigrantów powołała Rosyjski Ruch Narodowosocjalistyczny. Przetrwał on do sierpnia 1939 roku. Z chwilą podpisania paktu hitlerowsko-sowieckiego Niemcy przestały popierać faszystów rosyjskich (generał A. Własow i jego Rosyjska Armia Wyzwoleńcza to już inne zagadnienie).

Lepiej wiodło się faszystom rosyjskim w Chinach. W 1925 roku grupa studentów powołała w Harbinie Rosyjską Organizację Faszystowską, przemianowaną w 1931 roku na Rosyjską Partię Faszystowską. Przewodził jej K. Rodzajewski (1907-1946). Partia postawiła sobie za cel walkę z "sowiecką żydokomuną" i sprowokowanie w ZSRR wybuchu Rewolucji Narodowej. Na swych sztandarach wypisała hasło "Bóg, Naród, Praca" i wymalowała swastykę, twierdząc, że jest to stary symbol rosyjski.

"Rozkwit" faszyzmu rosyjskiego w Chinach nastąpił z chwilą wkroczenia do Mandżurii wojsk japońskich. Z poparciem finansowym Japończyków RPF zaczęła wydawać czasopisma "Nacja" i "Nasz Put'". Kilku wydań doczekał się Alfabet faszyzmu - rosyjska Mein Kampf - autorstwa G. Taradanowa i W. Kibardina. Alfabet wyjaśniał między innymi, że godłem RPF jest biały dwugłowy orzeł (symbolizujący naród rosyjski) nałożony na czarną swastykę (symbol "solidarności faszystów") na żółtym tle. Pozdrawiano się faszystowskim wymachem ręki z okrzykiem "Chwała Rosji!". Na miejsce komunistycznego "towarzysza" wprowadzono "współbojownika" (soratnik). Powołano również szereg organizacji towarzyszących: Rosyjski Kobiecy Ruch Faszystowski, Związek Młodych Faszystek (dla dziewcząt 10-16-letnich), Związek Awangardy (dla chłopców) i Związek Faszystowskich Zuchów" (dla dzieci 5-10-letnich). Za japońskie pieniądze działała Szkoła Partyjna. Wszystkie te organizacje dotrwały do lata 1943 roku. Później zostały rozwiązane, gdyż Japończykom zaczęło zależeć na neutralności Moskwy w Azji i postanowili nie prowokować jej wspieraniem emigracji rosyjskiej.

Konstanty Rodzajewski tuż po zakończeniu wojny przeżył swoisty "kryzys światopoglądowy" i w liście do Stalina napisał, że faszyzm rosyjski i sowiecki komunizm mają wspólne cele, że zbyt późno zrozumiał, iż prawdziwym wodzem faszystów rosyjskich jest Stalin. "Stalinizm - pisał - jest właśnie faszyzmem rosyjskim: to jest nasz rosyjski faszyzm oczyszczony ze skrajności, iluzji i błędów". Skrucha na nic się nie zdała. Obietnicami przebaczenia zwabiono Rodzajewskiego do Moskwy i po pokazowym procesie rozstrzelano.

Rosyjski faszyzm miał też swoich przedstawicieli w USA. A. Wonsiadzki (1898-1965), syn pułkownika carskiej żandarmerii warszawskiej, stworzył w Ameryce w maju 1933 roku Wszechrosyjską Organizację Faszystowską i zaczął wydawać gazetę "Faszysta". "Wszechrosyjską" organizacja ta nigdy nie była, ale liczyła kilkuset członków. Wonsiadzki próbował przyłączyć do swej partii rosyjskich faszystów z Niemiec i Chin, jednak spory liderów o władzę nie doprowadziły do porozumienia. Działalność rosyjskich faszystów w Ameryce zakończyła się dopiero w 1943 roku procesem o szpiegostwo na rzecz Niemiec i Japonii, Wonsiadzki został skazany na pięć lat więzienia, pięć tysięcy dolarów grzywny i pozbawiono go obywatelstwa amerykańskiego. Z USA go wszakże nie deportowano.

Dzisiaj żadna z rosyjskich organizacji skrajnie nacjonalistycznych przymiotnika "faszystowska" nie używa, ale w czarnych koszulach maszerują między innymi członkowie Narodowo-Patriotycznego Frontu "Pamięć" i Ruch "Rosyjska Jedność Narodowa". Przewodniczący tej ostatniej organizacji - A. Barkaszow - wydał Alfabet patrioty rosyjskiego, gdzie godłem partyjnym jest "rosyjska swastyka", największym wrogiem - Żyd (komunista, kapitalista, mason, Amerykanin - to wszystko Żydzi), towarzysz partyjny to soratnik, pozdrowienie - "Chwała Rosji!". Historycznym obowiązkiem Narodu Rosyjskiego jest, zdaniem Barkaszowa, "zaprowadzenie sprawiedliwego porządku na świecie". Zadanie to Rosjanie wypełnią pod przywództwem Barkaszowa i bojówek soratników.

"Nasze czarne koszule i wojskowe mundury - pisze Barkaszow - to akt narodowej woli! Dzisiaj, gdy podeptano wszystkie przysięgi, ci, którzy wkładają czarne koszule, przysięgają Ojczyźnie i Narodowi: Rosja albo śmierć! Rosja albo śmierć! - gdyż nie chcemy żyć ani w kolonii amerykańskiej, ani w europejskim domu, ani w żadnym innym związku, a tylko w Narodowej Rosji zbudowanej przez naszych przodków! Wiemy, że Rosja wdzieje nasze czarne koszule i powtórzy słowa naszej przysięgi! Powtórzy i będzie wolna! Chwała Rosji!".

Andrzej Lazari